Mam dla Was recenzję produktu, do którego byłam na początku dość sceptycznie
nastawiona, ponieważ zawsze mój demakijaż ograniczał się do płynu micelarnego,
a następnie oczyszczenia twarzy żelem. Niestety nie zawsze to działało na bardziej
toporne tusze do rzęs, bądź czerwone pomadki. Na przeciw przyszła mi firma
Eveline, od której do testów dostałam dwufazowy płyn do demakijażu oczu i ust.
Chcecie wiedzieć jak się spisał? To zapraszam dalej.
Dzisiaj zapraszam Was na przegląd zdjęć z mojego
instagrama i nie tylko!
Czerwiec był miesiącem z codziennymi wpisami, które najprzyjemniej pisało się
w towarzystwie koktajlu z truskawek =)
Owoce, które kojarzą mi się z dzieciństwem zamknięte w małej tarteletce,
czy to możliwe? Z Yankee Candle owszem!
Skoro były nowości, to żeby nie było że tylko przychodzą mi nowe rzeczy to czas
na denko, które idzie dość intensywnie.
Czerwiec dobiegł końca, a więc czas pokazać Wam co wpadło w moje zbiory
w tym miesiącu.
"Słów kilka" to nowa seria na moim blogu, gdzie będę pisała moje wrażenia
po użyciu produktów jednorazowych typu maseczki do twarzy, bądź produktów
które nie nadają się do pełnej recenzji.
Dzisiaj na pierwszy ogień idzie świetna maseczka, która poratowała moją skórę.
Dziś chciałabym powiedzieć swoje kilka słów na temat sławnego zarówno
w blogosferze jak i na yotutube - Regenerum.
Czytając mojego bloga pewnie wiecie, że lubię owocowe, słodkie zapachy.
Dzisiaj mam dla Was dawkę właśnie takiego zapachu, który moim zdaniem
spodoba się każdemu.
Recenzje szamponów pojawiają się na moim blogu dość rzadko, a wynika to stąd,
że jestem wierna od dłuższego czasu szamponowi babydream (wersja z lewem)
i nie mam potrzeby testowania nowych. Jakoś w grudniu jeszcze skusiłam się jednak
na szampon Yves Rocher, o którym chcę Wam dzisiaj trochę więcej powiedzieć.
Dzisiaj o moim ulubionym żelu do twarzy, który używałam w ostatnim czasie.
Dzisiaj o kosmetyku, który jest niezbędnikiem na słoneczne dni, szczególnie kiedy mamy
w planach się opalać.
Dzisiaj o maseczce, która na początku mnie nie zachwyciła, ale wraz z upływem
czasu przekonywałam się do niej coraz bardziej. Jesteście ciekawi?
Dzisiaj kolejny wosk od Yankee Candle. Ostatnio naprawdę naszła mnie znowu faza
na wypalanie wosków. To chyba dlatego, że moje problemy z bólami głowy trochę
ustały (po zakończeniu roku szkolnego, ciekawe prawda? :D) i w końcu mogę rozpylać
w swoim pokoju zapachy.
Pewnie już na nie jednym blogu czytaliście o tej maskarze. Zdania są bardzo podzielone -
jedni ją uwielbiają, a drudzy nienawidzą. A jak było w moim przypadku?
Dzisiaj chciałabym się z Wami podzielić moją opinią na temat dwóch kremów Eucerin,
które zawsze mnie ratują, kiedy na mojej twarzy pojawi się nieprzyjaciel.
Kolejny wpis, w którym prezentuję Wam zapach od Yankee Candle. Tym razem
coś lekkiego, kwiatowego, słodkiego - czyli to co lubię.
Dzisiaj mam dla Was recenzję produktu, które całkowicie skradło moje serce i twarz.
Pokazywałam Wam je w ulubieńcach, znalazło się również w denku, więc w końcu
nadszedł ten moment, kiedy mogę powiedzieć Wam coś więcej na jego temat.
Dawno nie było postów z produktami włosowymi, więc czas to nadrobić.
Szukasz otulającego, słodkiego zapachu na wieczory z książką? Mam coś dla Ciebie!
Jak wiemy Aloes jest rośliną, którą wykorzystuje się już chyba w każdej dziedzinie
naszego życia - kosmetyki, w przemyśle spożywczym, a także w zapachach
do domu, w woskach też. Dzisiaj o jednym z nich.
Niedawno pokazywałam Wam nowości, więc czas również i na denko.
W tym miesiącu udało mi się dość sporo zdenkować :)
ZIELONY - kupię,
ŻÓŁTY - może kupię/zastanowię się/kiedy będzie potrzebny to kupię,
CZERWONY - nie kupię.
Dzisiaj o kolejnym wosku, tym razem typowo jesiennym. Tak, wiem, że jesień
już dawno za nami, ale mimo wszystko postanowiłam o nim napisać.
Dzisiaj kolejna dawka zdjęć! Tym razem będą nie tylko zdjęcia z instagrama, ale też
kilka bonusów! :)
 |
Na początku kwietnia kupiłam sobie wymarzone, białe trampki! Może nie są to conversy, a trampki z Deichmanna, ale i tak jestem w nich zakochana! |
Dzisiaj dla trzech uczestników mojego konkursu z marką Laboratorium Pilomax
mam dobre wieści.
Zacznę od tego, że w konkursie wzięły udział 34 osoby, za co bardzo dziękuję!
Niestety dwie osoby nie spełniły wymagań konkursów co do treści wierszyka/hasła.
Ale nie będę przedłużać - czas na wyniki :)
Dzisiaj mam dla Was dawkę nowości z maja. Trochę się tego zebrało, jednak mimo wszystko
zapasy są bardzo małe, ponieważ zużywam produkty na bieżąco.
Czy Wam maj też tak szybko przeminął? Niedawno dodawałam ulubieńców kwietnia,
a tu już czas na ulubieńców maja, których trochę się nazbierało.
O tym jak ciężko dobrać mi krem już czytaliście nie raz. Moim faworytem na chłodniejsze
dni jest zdecydowanie krem z Yves Rocher, jednak kiedy przychodzą cieplejsze dni czas
zmienić krem na lżejszy. Czy krem z Kolastyny się u mnie sprawdził?
Dzisiaj o czymś co tak naprawdę używałam do zabezpieczania włosów od ucha w dół.
Będzie krótko, bo nie ma co się rozpisywać.
Kolejny, jubileuszowy już projekt denko przed Wami, więc czas trochę ponudzić
i napisać kilka słów z mojego punktu widzenia.
Po co w ogóle tworzę tej projekt? Co mi to daje?
Przede wszystkim nauczyłam się systematyczności w zużywaniu kosmetyków,
to znaczy zużywam jeden produkt i dopiero wtedy otwieram kolejny, nie dopuszczam
do sytuacji kiedy mam otwartych siedem kremów i cztery żele pod prysznic.
Tworzę te posty, dlatego że dzięki temu kontroluję zużycia "spowiadając" się Wam
co miesiąc/ co dwa miesiące. Gdybym miała tylko zużywać i wyrzucać od razu
opakowania nigdy nie dowiedziałabym się czego zużywam najwięcej, co muszę
zacząć ograniczać i tak dalej.
Dobra, koniec zanudzania, pewnie i tak nikt nie przeczyta, więc przechodzimy
do samego projektu denko, które w tym miesiącu będzie skromniejsze niż zawsze.
ZIELONY - kupię,
ŻÓŁTY - może kupię/zastanowię się/kiedy będzie potrzebny to kupię,
CZERWONY - nie kupię.
Każda skóra wymaga odpowiedniego nawilżenia. Moja co prawda do wymagających
w większości nie należy, jednak moje łydki od zawsze wymagały czegoś głęboko
nawilżającego. Kiedy wygrałam ten balsam podkładałam w nim wielkie nadzieje
czytając opinie na różnych forach. Czy mnie nie zawiódł?
Dzisiaj o jednym z moich ulubieńców. Zarówno jesienią, zimą, jak i teraz - wiosną.