Ostatnio mam małe problemy z rozczesywaniem włosów, nie wiem czy to wina pogody, czy czegokolwiek innego. Kosmetyków do włosów używam wciąż takich samych, więc musi być to czynnik niezależny od tego, jednak kiedy zaczęły się problemy z rozczesywaniem to prxypomniałam
sobie, że mam schowaną mgiełkę z Jantar, którą kupiłam wieki temu.
Na dzisiejszego bohatera miałam ochotę od dawna - olej z avocado, który słynie ze swoich cudownych właściwości nawilżających. Czy sprawdził się również u mnie?
Dzisiaj swój kilka na temat szamponu co do którego nie miałam zbyt wielkich wymagań, a okazało się, że mnie niesamowicie zaskoczył...
Ten szampon mogliście oglądać już na moim blogu kilka razy - zdecydowanie jest to jeden
z moich "pewniaków" do których lubię wracać. Po dość dłuższej przerwie wróciłam znowu
do niego i stwierdziłam, że już chyba czas aby opowiedzieć o nim trochę więcej tutaj na blogu.

Była już pielęgnacja twarzy to teraz czas na moją drugą z kolei ulubioną serię kosmetyków - pielęgnację włosów. Wyszłam już z minimalizmu, bo nie zauważyłam żadnych pozytywnych tego stron, po za tym ostatnio miałam możliwość przetestowania kilku kosmetyków, więc bez sensu byłoby pisanie o czym czego nie przetestowałam, nieprawdaż?
Ostatnio pisałam Wam o rewelacyjnym szamponie od Il Salone Milano, dzisiaj mam dla Was maskę z tej samej serii. Czy ona zrobiła na mnie takie samo wrażenie jak szampon?
Kolejne kosmetyki do włosów - tak wiem, wiem. Niestety znudził mi się już minimalizm kosmetyczny i teraz mam ochotę testować/używać kilka kosmetyków na raz, więc będzie
więcej recenzji tych samych kategorii. Dziś mam zestaw, który niedawno pojawił się dopiero
na rynku, a już robi wokół siebie szum - czy ja powielam ten 'bum' i czy rzeczywiście kosmetyki
są tak dobre, że warto się nimi zainteresować?
Dzisiaj chcę Wam zaprezentować mojego faworyta wśród szamponów w ostatnim czasie.
Przekonuje mnie nie tylko naturalny skład, ale przede wszystkim... działanie.

Nawilżanie włosów to podstawowy krok w ich pielęgnacji. Kiedy nadchodzi zima - zimne powietrze na zewnątrz, ciepłe i suche powietrze w budynkach, to nasze włosy cierpią, oj bardzo. Wtedy trzeba
im podwójnego nawilżenia, aby nie były suche i się nie puszyły. Ja znalazłam produkt, który pomaga
mi utrzymać je w ryzach podczas tych ciężkich dni dla włosów.
Chyba każdy z nas przyzna, że zaraz za żelami szampony do włosów są grupą produktów, które zużywamy najczęściej, a co za tym idzie często testujemy coś nowego. Jako włosomaniaczka uwielbiam szczególnie tę grupę produktów. Obecnie testuję na raz (!) trzy szampony, porównuję
je, sprawdzam na różnych podłożach i w różnych sytuacjach. Dzisiaj chcę Wam trochę opowiedzieć
o jednym z nich, który dość mocno przetestowałam i mam wyrobione zdanie na jego temat.
Ostatnio dość mało tutaj postów włosowych, ale to wyłącznie dlatego, że chcę zużyć
to co już otwarłam, a już wszystko zrecenzowałam. Na szczęście kończą się już, więc
wracam do testowania nowości. Dzisiaj chcę Wam opowiedzieć trochę o masce, którą
już pewnie większość z Was zna.
Suche szampony Batiste zna już chyba każdy, ale czy słyszeliście o suchym szamponie
z Aussie? Jesteście ciekawi jak się sprawdził to zapraszam do dalszego czytania!
Dzisiaj kolejny z olejków eterycznych - drugi, którego na pewno każdy zna.
Dzisiaj mam dla Was typowo włosowy post. Jak widzicie po tytule poruszę aż trzy
kwestie - aktualizację włosową, przedstawię Wam moją skromną niedzielę dla włosów
oraz podsumuję mój rok włosomaniactwa.