Obserwatorzy:

DENKO #4

18:27 Anonimowy 15 Comments

Witam!
Dzisiaj dla Was kolejne denko, ale tym razem tak jak obiecałam - z jednego miesiąca.
Nazbierało się tego trochę, ale oczywiście nie zużyłam większości tych kosmetyków
wyłącznie w miesiąc. Mam nadzieję, że Was nie zanudzę. Produkty tym razem będą
w miarę posortowane, aczkolwiek nie będę uwzględniać ich kategorii.
Zasady takie jak zawsze:
ZIELONY - kupię,
ŻÓŁTY - może kupię, zastanowię się, kiedy będzie potrzebny to kupię,
CZERWONY - nie kupię.






PŁYN MICELARNY DLA SKÓRY WRAŻLIWEJ BEBEAUTY - chyba nie muszę go nikomu
przedstawiać. U mnie się sprawuje i będę wracać do niego.

PASTA DO GŁĘBOKIEGO OCZYSZCZANIA TWARZY ZIAJA
- pasta z nowej linii Ziaji.
Kupiłam z ciekawości, zakochałam się i już używam kolejne opakowania. Na pewno jest moim
ulubieńcem i będę namiętnie używać.

PŁYN MICELARNY CELIA - zużyła mama, ale chyba się sprawdzał. Wiem, że nie powoduje
pieczenia oczu i skóry, zmywa makijaż - to sama sprawdziłam.



SZAMPON DO WŁOSÓW ULTRA DOUX MORELA I OLEJEK MIGDAŁOWY - świetny szampon, do którego będę wracać. Doczeka się osobnej recenzji.

SZAMPON REGENERUJĄCY NIVEA - był w domu dość długo, postanowiłam go zdenkować.
Wygładzał włosy, ale niestety powodował obciążenie na moich bardzo cienkich włosach.

MASKA DO WŁOSÓW SUCHYCH I ZNISZCZONYCH HENNA WAX OD PILOMAX (RECENZJA)
- świetna maska, która była baaaardzo wydajna.





ODŻYWKA DO WŁOSÓW I SKÓRY GŁOWY JANTAR - chyba nie muszę nikomu przedstawiać.
Zużyłam całą, na moich włosach nie zrobiła kompletnie nic... Może kiedyś dam jej jeszcze szansę.

BALSAM KOLORYZUJĄCY HENNA COLOR (RECENZJA) - byłam bardzo zadowolona z efeków,
a także poprawy kondycji moich włosów, aczkolwiek mam wrażenie, że kolor się szybko spłukał
przy moim codziennym myciu. Mimo to chcę wrócić do niego.

ODŻYWKA POKRZYWOWA ANNA - była to tak naprawdę wcierka, która dodawała moim włosom
objętości, a do tego pojawił się wysyp baby hair. Jeśli tylko będę miała okazję to chętnie do niej wrócę.

ODŻYWKA DO WŁOSÓW Z TENDENCJĄ DO PRZESUSZANIA MORELA I OLEJEK MIGDAŁOWY -  najlepsza odżywka w moim życiu! Będzie o niej w recenzji z szamponem.





SÓL ENERGIZUJĄCA Z EKSTRAKTEM Z BURSZTYNU BEBEAUTY - biedronkowa sól, która zawsze jest świetnym umilaczem kąpieli. Tę zużyła mama, moja cytrynowo-bambusowa została
na wakacjach. Na pewno będziemy wracać.

CUKROWY PEELING DO CIAŁA JAGODOWA MUFFINKA (RECENZJA) - świetny peeling,
o świetnym zapachu. Mam ochotę wypróbować wszystkie peelingi o tak smacznych zapachach,
które ma w swojej ofercie Perfecta.

BALSAM DO CIAŁA Z DROBINKAMI DOVE - zużyła mama, nie narzekała na niego, zużyty
do samego dna!

ŻEL DO GOLENIA DLA WRAŻLIWEJ SKÓRY - najlepszy żel jaki kiedykolwiek miałam. Co z tego,
że męski? Był bardzo wydajny i maszynka sunęła po nim bez problemu.



ANTY-PERSPIRANT W KREMIE ZIAJA - najlepsze antyperspiranty na rynku. Pierwszy
był o zapachu pomarańczowym i zdenkowałam go ja, a drugi dla skóry delikatnej - mamy.

PERFUMY NIKE - dostałam kiedyś od mamy, przyjemny i długotrwały zapach.

LAKIER DO PAZNOKCI GOLDEN ROSE 44 - świetny lakier, który bardzo długo mi służył.
Zdenkowałam praktycznie do końca, reszta wyschła.




Suplementów w wrześniu było sporo. Kolejne opakowanie PRIORIN EXTRA, z którego jestem zadowolona, aczkolwiek sama nie zakupię ze względu na cenę. Herbatę z POKRZYWY piję już
dość długo, aczkolwiek musiałam ograniczyć się do dwóch/trzech razy w tygodniu z racji,
że miałam niedobór witaminy B. Na lewo mamy CALCIUM PANTOTHENICUM, które bardzo
pozytywnie wpłynęło na moje paznokcie - aczkolwiek miesięczny wysyp na twarzy był.
Pod nim mamy dwa "sreberka" po Calcium, które pomogło mi nieco przy alergii. Pod nim jest listek
witaminy B, którą uzupełniałam po pokrzywie. Vitaminum B pomogło mi na wypadanie włosów
i porost paznokci.



CHUSTECZKI PIELĘGNACYJNE BABYDREAM - kupione za grosze, świetnie się sprawdzały.

MASKA KOLAGENOWA CZEKOLADOWO - KAKAOWA - liczyłam na coś lepszego... Poświęcę
jej osobną recenzję.

PEELING DO CIAŁA 5 ZBÓŻ - ble, fuj, fuj, fuj... Najgorszy peeling jaki kiedykolwiek miałam :/
Śmierdział, nic nie robił, a do tego zapychał wannę.. Będzie osobna recenzja.



PRÓBKA PODKŁADU BENEFIT - otworzyłam, aby zobaczyć kolor, włożyłam do pudełka
i zapomniałam... Jak sobie przypomniałam to zastałam zaschnięty kamyk :D

PLASTER NA PĘCHERZ COMPEED - dostałam w ramach "testowania" z samplecity.
Na jeden z moich pęcherzy pomógł. Kiedyś używałam plastrów żelowych na odciski, które
również się sprawdzały.

PRÓBKA KREMU ANTYCELULITOWEGO - co mogę powiedzieć po takiej próbce... Ładnie pachniał i miał fajną konsystencję.




Element stały - pasty, a właściwie pasta i próbka pasty dołączona do szczotki. Jak zawsze nie będę się rozpisywać, bo każda pasta raczej mi służy.





PATYCZKI KOSMETYCZNE EVINA I PŁATKI KOSMETYCZNE CAREA.


A jak Wasze denkowanie w wrześniu? :)