CYTRYNOWA LAWENDA
Pewnie Was już zaczynają męczyć posty z recenzjami wosków, ale muszę Was zmartwić,bo ja się w woskach zakochałam i możecie się spodziewać, że będzie takich postów,
szczególnie teraz - jesienią, coraz więcej :D
Dzisiaj o wosku, który bardzo przyjemnie umila codzienność.
LEMON LAVENDER
OPIS PRODUKTU:Zbiór lawendy to w Prowansji prawdziwy rytuał, a moment zamieniania
drobnych,
białych, różowych i fioletowych kwiatów w wonną esencję to
wyjątkowe święto
i uczta dla zmysłów. Wtedy właśnie, kiedy lawenda staje
się pożądanym, luksusowym
olejkiem – mistrzowie perfumeryjni puszczają
wodze fantazji i tworzą mieszanki zaskakujące.
Tak nietuzinkowe, jak
Lemon Lavender – zaklęta w wosku kompozycja, która rysuje
przed oczami
lawendowe danie główne skropione dla skontrastowania słodyczy odrobiną
cytrynowego, odświeżającego dressingu.
MOJA OPINIA:
Osobiście nie przepadam za zapachem lawendy - jest dla mnie zbyt wyraźny i duszący,
więc trochę się obawiałam tego zapachu, jednak kolor oraz cytrynowy aromat mnie zachęcił
do tego, aby zaryzykować i go kupić.
Nie żałuję, naprawdę. Zapach jest bardzo delikatny, lekko kwaskowaty i wbrew moim obawom
- nie duszący. Nie będzie to zapach dla miłośników cukierkowych zapachów, a właśnie dla tych,
którym dwie różne, rozbieżne nuty zapachowe nie będą przeszkadzały.
Jest to zapach na typowo jesienne wieczory, do którego chętnie wracam.