Obserwatorzy:

OLEJ TAMANU, MAZIDLA.COM

10:00 nieidealniezidealnizowana 0 Comments

 Mówiłam Wam, że chcę przejść na naturalną pielęgnację cery - robię to jednak
stopniowo. Właśnie zastępuję chemiczne kremy naturalnymi kremami, jak na
przykład ten z Fitomed, ale również olejkami. Dzisiaj o jednym z nich.
Produkt wybrałam sama do testowania, dzięki uprzejmości firmy MAZIDŁA.


OPIS PRODUKTU:

Olej Tamanu (Kamani) wywiera działanie przeciwzapalne, przeciwbólowe,
przeciwwirusowe, przeciwbakteryjne, przeciwgrzybiczne, przeciwreumatyczne,
pobudzające regenerację tkanek. Opisano przypadki wyleczenia gangreny, łuszczycy,
przewlekłych trądzików, owrzodzeń, trudno gojących się oparzeń, wyprysków, dermatoz
- za pomocą tego oleju. Z bardzo dobrym skutkiem stosuje sie olej z Calophyllum
inophyllum i w leczeniu ukąszeń owadów, odmrożeń, zmacerowanej skóry, blizn
na podłożu zapalnym.

Regeneruje skórę, redukuje zmarszczki i poprawia napicie skóry zapobiega powstawaniu
rozstępów. Przyśpiesza regenerację naczyń krwionośnych. Wspomaga proces gojenia,
podwyższa odporność. Olej tamanu dobrze się wchłania w skórę, daje efekt uelastycznienia, nawilżenia, odżywienia i odprężenia. (źródło)


CENA PRODUKTU:
11.23 zł / 10g (TUTAJ)
29.62 zł / 30g (TUTAJ)
54.87 zł / 60g (TUTAJ)



MOJA OPINIA:
Olejek znajduje się w szklanej, ciemnej buteleczce, która zabezpiecza produkt
przed działaniem światła, co w produktach naturalnych jest bardzo ważne.
Buteleczka jest wykonana z grubego szkła przez co nie zbija się podczas upadków.
Zakręcana jest zwykłą, plastikową nakrętką. Olejek posiada 'dziubek', jednak
dla mnie wygodniej było po prostu używać olejku bez niego. Otwór jest
dla mnie odpowiedniej wielkości i wylewa się tyle produktu ile potrzebuję.
Buteleczka posiada również etykietę z nazwą produktu, datą ważności oraz logiem
sklepu mazidla.com.


Olejek ma nieco inną konsystencję niż standardowe oleje - jest nieco bardziej
'żelowy' co bardzo ułatwia aplikację.
Jedyne co może Was od niego zniechęcić to zapach - to coś pomiędzy rosołem,
magi, a kostką rosołową. Zapach jest bardzo intensywny i długo wyczuwalny,
jednak idzie się do niego przyzwyczaić - tym bardziej widząc efekty.
O tym olejku czytałam i słyszałam już swoje, więc postanowiłam przetestować,
czy faktycznie jest taki cudowny jak to go opisują - nie zawiodłam się.
Czy też macie czerwone plamki na twarzy albo ślady po trądziku? A może
przebarwienia? Jeśli na Twojej cerze jest chociaż jeden z tych 'defektów'
to olejek dla Ciebie. Ja mam na bokach policzków, mniej więcej na linii żuchwy
czerwone plamki, często też czerwone krostki po których zostają ślady.
Już po pierwszym użyciu zauważyłam zdecydowane rozjaśnienie tych okolic,
co nie ukrywam mnie bardzo zaskoczyło. Po tygodniu ślady całkowicie wyrównały
się z cerą, a 'czerwone placki' zdecydowanie są jaśniejsze i liczę, że przy regularnym
używaniu się zminimalizują, a może nawet całkowicie znikną.
Ponadto olejek cudowanie wygładza i nawilża skórę - cera jest taka miękka i delikatna
w dotyku. Jak mówiłam jedynym minusem jest zapach, jednak idzie na prawdę
się do niego przyzwyczaić.


Podsumowując: Jak dla mnie to olejek cud - na pewno będę polecać wszystkim,
aby chociaż wypróbowali, bo warto.





Fakt, iż dostałam produkt do testowania w ramach współpracy nie wpłynął na ocenę końcową
tego produktu. Wszystkie wyrażone w recenzji są moimi własnymi opiniami, na które
nie miały wpływu osoby trzecie.

0 komentarze: