DENKO #15 - WRZESIEŃ
Były nowości, więc czas wyspowiadać się z zużyć - bo przecież nie tylko kupuję :D
ZIELONY - kupię,ŻÓŁTY - może kupię/zastanowię się/kiedy będzie potrzebny to kupię,
CZERWONY - nie kupię
Lioton odmładzający do włosów, Marion (recenzja) - świetny silikonowy lioton,
który stosowałam do zabezpieczania końców oraz do ułatwiania rozczesywania.
Starczył mi na ponad cztery miesiące codziennego stosowania.
Szampon ułatwiający rozczesywanie, babydream (recenzja) - mój ulubiony.
Żel pod prysznic o zapachu wiśni, Isana (recenzja) - polubiłam się z nim. Była to edycja
limitowana, więc pewnie nie zakupię już.
Płyn do kąpieli i żel pod prysznic, Douglas - miałam o nim napisać, ale zapomniałam
zwyczajnie. Miał ciekawą konsystencję - takiej rozwodnionej galaretki.
Opakowaniem zachwycałam się długo i długo robił za ozdobę. Pachniał różami,
ale nie tymi babcinymi, tylko tymi ładnymi. Nie kupię tylko dlatego, że mam zapas
żeli, a i niedługo będę w DMie także.. :D
Lekki krem nawilżający, Nivea (recenzja) - mój ulubieniec na lato i zapewne będę
do niego wracać.
Mój krem No12 do cery tłustej i trądzikowej, Fitomed (recenzja) - świetnie się u mnie
sprawdził. Zdenkował od połowy chłopak, który również był zadowolony, bo nie dość,
że szybko się wchłaniał, nie miał mocnego zapachu to wyrównał kolory jego skóry
i zapobiegał niedoskonałością.
Tonik zwężający pory, Ziaja (recenzja) - lubiłam go, jednak nie wrócę do niego,
bo nie wyróżniał się niczym szczególnym, a chcę potestować coś nowego.
Pomadka ochronna, Cien - świetnie nawilża usta.
Krem do twarzy i ciała, Verona (recenzja) - pisałam o nim rok temu, a zużyłam dopiero
niedawno. Bardzo go lubiłam, jednak nie mam zwyczaju się maziać balsamami, po prostu
z lenistwa...
Dezodorant, Playboy - bardzo fajny, słodki zapach. Pewnie wrócę jeszcze.
Lakier do paznokci nr.J120, Joko - moja idealna czerwień. Nosiłam często i zdenkowałam.
Lakier do paznokci nr.922, Eveline - uwielbiałam ten kolor i pewnie do niego wrócę.
Mineralny puder brązujący, Margaret Cosmetics - kupiła go sobie moja mama jako puder,
jednak nie zauważyła, że zawiera w sobie mnóstwo drobinek. Dla mnie za ciemny
na puder, a za jasny na bronzer.
W ogóle zauważyliście, że opakowanie takie samo (z niewielkimi różnicami) jak w moim
ulubionym bronzerze na lato?
Podkład So Matte, miss sporty 001 Ivory - świetny podkład, który wyrównywał koloryt
na długo i świetnie matowił. Kosztuje grosze, więc na pewno wrócę do niego.
Calcium Pantothenicum - wróciłam do CP, aby zniwelować trochę jesienne wypadanie
włosów i poprawić stan cery. Chcecie osobny post o nim?
Maseczka oczyszczająca, Ziaja - moja ulubiona i w dodatku jedyna z dodatkiem glinki,
która mnie nie uczula.
Maseczka oczyszczająca, Perfecta - testowałam ją pierwszy raz, ale byłam zadowolona.
Również zawiera glinkę, która mnie nie uczuliła, a dodatku pięknie pachniała gruszka.
Próbka żelu pod prysznic, Le Petit Marseillais - zużył chłopak. Ja bardzo lubię te żele.
Próbki Pharmaceris, krem nawilżająco-kojący - stosuję krem z 10% kwasem migdałowym,
więc w dni kiedy jest słońce stosuję właśnie ten krem, ponieważ zawiera SPF 30, a myślę,
że na jesienne słońce wystarczający.
Płatki kosmetyczne Carea, płatki kosmetyczne Isana, mokre chusteczki Fitti.
A jak Wasze wrześniowe denka? :)
0 komentarze: