Obserwatorzy:

MYDEŁKO Z ENERGETYZUJĄCĄ MIĘTĄ I MALINĄ. - ORIFLAME

13:19 nieidealniezidealnizowana 5 Comments

Witajcie!
Chyba w końcu pogoda się poprawia, trzymajmy kciuki. Mam nadzieję, że w weekend pogoda dopisze.






Niestety nie znalazłam nigdzie żadnego opisu producenta tego mydełka.

SPOSÓB UŻYCIA (opisany na opakowaniu):
Spienić i zmyć.

SKŁAD:
SODIUM PALMATE, SODIUM PALM KERNELATE, AQUA, GLYCERIN, PARFUM,
SODIUM CHLORIDE, LIMONENE, HEXYL CINNAMAL, LINALOOL, BENZYL
SALICYLATE, PROPYLENE GLYCOL, TETRASODIUM EDTA, TETRASODIUM
ETIDRONATE, ALPHA-ISOMETHYL IONONE , MENTHA AQUATICA EXTRACT,
GERANIOL RUBUS IDAEUS EXTRACT, CI 7789I, CI 14700, CI 17200, CI 77499.

Więc jak zauważyliście mięta (zaznaczona na zielono) i malina (zaznaczona na różowo)

są praktycznie na samym końcu, więc ich niewiele w tym 'malinowo-miętowym' mydle.
Przód składu zdominowały składniki myjące - bardzo fajnie!
Jak widać perfumy są również na jednym z pierwszych miejsc i to czuć, ale o tym dalej.

MOJA OPINIA:Na mydełko pokusiłam się kiedy zobaczyłam je w katalogu Oriflame. Oczywiście pokusił

mnie zapach (bo uwielbiam maliny! Zresztą mój chłopak również, więc pomyślałam, że będzie
miał pachnącą malinami kobietkę :D) oraz niska cena.
Jak mogliście zobaczyć wyżej, opakowanie jest w większości zielone i są nadrukowane
na nim maliny. Wykonane jest z folii. (???)
Mydełko ma 75g. Ma nietypowy kształt, który wbrew moim uprzedzeniom okazał się bardzo
wygodny dla moich dłoni.




Zapach tego mydła jest nieziemski! Mam pod ręką jego opakowanie, które leży już dłuższy czas
i zapach nadal jest tak intensywny jak zaraz po otwarciu. Inaczej trochę sprawa wygląda
z zapachem samego mydła. Pachnie nieziemsko, soczystymi malinami jednak zapach nie utrzymuje
się na ciele zbyt długo, a z czasem również zapach samego mydełka trochę wywietrzeje.
Jak widzicie jest ono różowe. Ma wygrawerowany napis.
Jeśli chodzi o pienienie się to się pieni, jednak nie 'zasypuje' nas pianą.
Moim zdaniem to dobrze, ponieważ oznacza to, że nie ma zbyt wielu chemicznych
substancji pieniących. Nie pozostawia osady na Ciebie, co dla mnie jest wieeeelkim plusem.
Skóra jest oczyszczona, miękka, gładka i delikatnie pachnąca.
Pokusiłam się nawet umyć nim twarz i nie miałam żadnych niespodzianek.
Myślę, że warto zaopatrzyć się w to mydełko tym bardziej, że jest dostępny
chyba w każdym katalogu Oriflame i kosztuję ok. 4zł.


A Wy mieliście jakieś mydełka z tej serii? A może możecie polecić inne owocowe mydełko?
Zdradzę, że szykuję dla Was denko! :)

5 komentarzy:

  1. skusiłaś mnie tym mydełkiem, chyba go zakupię, bo również kocham maliny!

    http://poza-granicami-marzen.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajne mydełko, jednak w ogóle nie używam mydeł w kostce. Do mycia rąk znajdziesz u mnie tylko mydło w płynie. Nigdy mydłem nie myję twarzy, bo każde mnie strasznie wysusza. Zobaczymy, może kupię je córce :)

    OdpowiedzUsuń
  3. czasami jak używam tak pięknie pachnące mydła to mam ochote je zjeść :D
    obs?

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubię mydełka Oriflame :D
    Opis produktu znajdziesz w katalogach Ori :)

    OdpowiedzUsuń