Obserwatorzy:

KWIATKI BRATKI...

18:17 Anonimowy 2 Comments

Witam Was w jesiennym maju!
Długo zbierałam się, żeby napisać tę recenzję, ale stwierdziłam, że teraz już MUST.
Dzisiaj o wyczekiwanym od dawien, dawna BRATKU - suplemencie diety,
który ma poprawić wygląd naszej cery. A czy się sprawdził? Zapraszam do czytania :)






SŁÓW KILKA OD PRODUCENTA - CZYLI INFORMACJE NA OPAKOWANIU.




SPOSÓB UŻYCIA:


SKŁAD:



MOJA OPINIA:

Produkt dostałam już dawno, przy okazji "czyszczenia magazynów" jakieś firmy.
Opakowanie bardzo dziewczęce - utrzymane w różu. Wszystko na nim jest bardzo czytelne,
a informacje o produkcie obszerne.
W opakowaniu znajdowało się 50 tabletek po 350mg.



W składzie jak widać na drugim już miejscu jest ekstrakt z fiołka trójbarwnego, czyli po prostu bratka.

Nie bez powodu nosi nazwę BRATEK. Jakie zatem zastosowanie ma ten powszechnie spotykany
kwiatek? Młodzieńczy wiek charakteryzuje się problemami skórnymi. Flawonoidy zawarte w ekstrakcie z bratka mają działanie oczyszczające i moczopędne. Wiążą szkodliwe dla zdrowia produkty przemiany materii, przez co ułatwiają ich usuwanie z moczem. Jeśli z naszego organizmu pozbędziemy się toksyn
i odpadków przemiany materii wówczas na naszej skórze nie będą pojawiać się 'niespodzianki'.
Oczywiście do tego trzeba stosować zróżnicowaną dietę oraz prowadzić tryb życia. 
Jest to tylko 'wspomaganie', a nie zamiennik diety.
Pojedyncza tabletka wygląda tak jak na wyżej wstawionym zdjęciu. Jest mała co ułatwia jej połykanie.
Zapachu nie posiada, przynajmniej ja go nie wyczuwałam.
U mnie się sprawdził, wspomagał oczyszczenie mojego organizmu i faktycznie miałam mniej problemów
z cerą. Jeśli będę miała okazję to na pewno kupię kolejne opakowanie. 


CENA I DOSTĘPNOŚĆ.

Cena to ok.12zł/50 tabletek.
Myślę, że można go zakupić w aptekach. Nie pytałam jeszcze nigdzie.





Co myślicie? Stosował ktoś z Was?