Obserwatorzy:

OLEJ KOKOSOWY W MOJEJ PIELĘGNACJI

10:54 nieidealniezidealnizowana 4 Comments

Już dość dawno udało mi się wygrać dwa słoiczki oleju kokosowego.
Wiele na jego temat słyszałam, więc bardzo się cieszyłam, że będę mogła
go w końcu przetestować.
Postanowiłam się nie ograniczać w testowaniu i wypróbować go zarówno
na ciele, włosach, twarzy, ale również w kuchni.Co z tego wyszło?


OPIS PRODUKTU:
Olej Kokosowy Zielony Nurt jest czysty, naturalny, otrzymywany z pierwszego tłoczenia, nierafinowany. Jest 100% olejem otrzymywanym z miąższu owoców palmy kokosowej.
Sprowadzamy go dla Państwa bezpośrednio z zakątków dziewiczej Tajladnii. Tłocznia,
z której sprowadzamy olej znajduje się w najczystszych rejonach tego kraju.
Olej kokosowy jest opisywany jako "najzdrowszy olej na ziemi". Oprócz kulinarnego zastosowania przynosi wszechstronne korzyści pielęgnacyjne oraz zdrowotne. (PEŁNY OPIS)



CENA PRODUKTU:
12,50zł/200ml


MOJA OPINIA:
Olej znajduje się w szklanym słoiku o pojemności 200ml. Etykieta na nim jest papierowa,
co wygląda bardzo uroczo i naturalnie. W czasie użytkowania nic się z nią nie dzieje.
Zawiera wszystkie ważne informacje: opis produktu, datę ważności, dane producenta.
Mi osobiście ta forma bardzo się podoba.
Olejek kokosowy tym różni się od innych, że w podstawowej formie jest ciałem stałym,
a dopiero w cieple przybiera formę płynną.
Czy pachnie kokosami? Ten akurat tak. I zapach na ciele, czy włosach długo się utrzymuje,
ale wiem, że są też olejki, które nic z zapachem kokosa wspólnego nie mają.
W smaku też wyczuwalny jest kokos, chociaż wiadomo nie zbyt intensywnie.
Teraz przejdźmy do tego jak się sprawdził:

KUCHNIA - Użyłam go do smażenia skrzydełek z kurczaka na słodko z dużą ilością słodkiej
papryki i sprawdził się rewelacyjnie. Skrzydełka się nie przypiekały, a smakowały wyśmienicie!

CIAŁO - Głównie smarowałam nim nogi, które niestety po goleniu zawsze są podrażnione,
wysuszone, a co za tym idzie - szorstkie. Pod wpływem ciepła ciała olejek szybko nabrał płynnej
konsystencji i bez problemu mogłam go rozprowadzić. Bardzo szybko się wchłoną, nie pozostawił
tłustej warstwy, a zapach kokosa ciągnął się za mną przez dłuższy moment. Bardzo dobrze poradził
sobie z nawilżeniem moich nóg i mogłam się cieszyć gładkimi,  miękkimi nogami!

TWARZ - Czytałam kiedyś, że olejek kokosowy jest bardzo dobry w pielęgnacji cery, ponieważ
po za nawilżeniem jest bardzo dobrym pomocnikiem w walce z przebarwieniami.
Powiem szczerze, że nie wiem na ile był w tym jego wkład, ale w połączeniu z codziennymi
peelingami pastą z Ziaja poradziły sobie z moimi delikatnymi przebarwieniami, a ponad to pozbyłam
się zaskórników i przesuszonej cery. Czego chcieć więcej?

WŁOSY - Na nich najwięcej go używałam, ponieważ miałam czas kiedy olejowałam swoje włosy
codziennie. Na moich włosach sprawdzał się doskonale! (osoby z wysoko porowatymi włosami
jednak powinny go unikać) Miałam doskonale nawilżone włosy, "ujarzmione", wygładzone,
błyszczące i przede wszystkim pachnące! Zapach utrzymywał się na nich nawet po nocy.

Podsumowując: Bardzo jestem zadowolona z możliwości przetestowania tego uniwersalnego
oleju, ponieważ znalazłam w nim idealny olej z wieloma zastosowaniami.
Mam nadzieję, że u Was sprawdził się, bądź dopiero sprawdzi równie dobrze jak u mnie.

4 komentarze:

  1. Zazdroszczę możliwości wypróbowania. Nigdy go jeszcze nie miałam :) ciekawe jak by się sprawdził na mojej buzi :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja używam tego oleju wyłącznie w kuchni, czasem do kurczaka, najczęściej do naleśników. Uwielbiam delikatny posmak kokosa jaki zostawia. No i pachnie jak kokosanki :)

    OdpowiedzUsuń