Obserwatorzy:

KREM 'NISZCZ PRYSZCZ', KOSMETYKI DLA

11:02 nieidealniezidealnizowana 0 Comments

Chyba każdą z nas kiedyś nękał trądzik. Większość z nas miała/ma problem z zaskórnikami
na nosie. I na pewno każda z wyżej wymienionych osób chce się pozbyć problemu.
Mam dzisiaj produkt, który mi samej pomógł głównie z odblokowaniem porów na nosie.



Powinnam chyba zacząć od pochwalenia firmy, a raczej samej Pani Marty, 
która dobrała idealny kosmetyk do mojej cery - do opisu oraz zdjęć cery. 
Lubię właśnie takie osoby, które znają się na rzeczy i są zawsze chętne do pomocy. 
Ponadto otrzymałam wachlarz wskazówek jak dbać o cerę tłustą/mieszaną 
z niedoskonałościami. Wy możecie poczytać o tym TUTAJ.
Na koniec nie mogę zapomnieć o samym zapakowaniu kremu. Uwielbiam pięknie 
przygotowane paczki, w które ktoś włożył serce, a nie wyłącznie zapakował produkt 
do pudełka i wysłał. Pokazywałam Wam przesyłkę TUTAJ. 

Dostałam nie tylko krem, ale również suszone kwiaty do sporządzenia naparu 
do przemywania twarzy.

OPIS PRODUKTU:
Delikatny, dobrze wchłaniający się krem polecany jest do codziennej pielęgnacji cery tłustej, 
mieszanej i z problemami trądzikowymi.
Krem działa wielokierunkowo:

  • wysusza wypryski
  • odblokowuje pory
  • matuje skórę na wiele godzin
  • intensywnie nawilża i łagodzi
  • chroni przed promieniowaniem UV
Skutecznie eliminuje zaskórniki, zapobiega powstawaniu nowych, pomaga zwalczać ślady 
po trądziku, pozostawiając skórę świeżą i matową
a to wszystko dzięki temu, że zawiera synergicznie połączenie następujących składników:
Świeży odwar z wierzby– naturalne źródło salicylanów, które regulują proces złuszczania 
naskórka i ułatwiają dynamiczne wnikanie substancji aktywnych, odpowiedzialnych 
za utrzymanie odpowiedniego stopnia nawilżenia.
Świeży napar z krwawnika- naturalne źródło azulenu, choliny, soli mineralnych głównie 
cynku – ma działanie przeciwzapalne, gojące oraz wybielające.
Glinka kaolinowa– działa jak bibułka wyciągając z porów nadmiar sebum i zanieczyszczeń.
Olej jojoba - lekki, nie pozostawia tłustego filmu na skórze, nie zatyka porów. 
Wzmacnia struktury cementu międzykomórkowego, co w efekcie zapobiega wysuszaniu 
skóry
Olej z ogórecznika– naturalne źródło kwasu gamma-linolenowego, którego brak powoduje 
zaburzenie procesu rogowacenia naskórka. Nie zatyka porów.
D-pantenol, alantoina- zmniejszają stan zapalny, przyspieszają gojenie podrażnionych 
części skóry.
Krem zawiera filtry UVA/UVB zapewniając ochronę przed szkodliwymi czynnikami 
zewnętrznymi.

SKŁAD PRODUKTU:

Infusion of Achillea Millefolium, Decoctum Salix Alba Bark, Cetearyl Alcohol, Borago 
Officinalis Seed Oil, Isopropyl Isostearate, Glycerin, Simmondsia Chinensis Oil,, Glyceryl 
Stearate, Cetyl Alcohol, Titanium Dioxide, Ceteareth-18, Butyrospermum Parkii Butter, 
Kaolin, Allantoin, Panthenol, Ascorbic Acid, Aluminum, Simethicone, Benzyl Alcohol, 
Benzoic Acid, Dehydroacetic Acid, Parfum, Citronelool, Limonene, Hexyl Cinnamal, 
Geraniol, Linalool.

CENA PRODUKTU:
26zł / 30g TUTAJ



MOJA OPINIA:
Krem znajduje się w solidnym, owalnym opakowaniu z pompką typu airless.
Szata graficzna jest minimalistyczna - to co kocham. Opakowanie jest właśnie
takie jakie lubię. Aplikacja produktu dzięki tego typu pompce jest komfortowa,
a w dodatku mamy pewność, że zużyjemy produkt do samego końca.
Zapach kremu jest bardzo delikatny, ziołowy, niemal niewyczuwalny. 
Konsystencją przypomina nieco maść z witaminą A - niby treściwy, a jednak
lekki w kontakcie ze skórą. Łatwo się rozprowadza, szybko wchłania, nie pozostawia
lepkiej warstwy.
Skóra po aplikacji jest zmatowiona, delikatnie nawilżona i mam wrażenie jakby nieco
promienna - jak gdyby trochę rozjaśniona. Wiecie chyba o jaki efekt mi chodzi.
Używałam go głownie w strefie "T" z dużym naciskiem na nos, bo właśnie tutaj
mam cerę tłustą i problematyczną. Chodziło mi głównie o odblokowanie zapchanych
porów na nosie, gdyż chyba żadna z nas nie lubi czarnych kropeczek mieszkających
na naszej twarzy.
Stosowałam się do zaleceń Pani Marty i regularnie używałam tego kremu.
Po kilku dniach zauważyłam już zdecydowaną różnicę. Cera była oczyszczona
z większych zaskórników. Po tygodniu zauważyłam, że te mniejsze również 
znikają. Obecnie mój nos i broda są 'czyste' od zaskórników. Używałam również
tego kremu punktowo na niedoskonałości na policzkach. Już na drugi dzień
niedoskonałości się zmniejszały, a po dwóch - znikały.


Podsumowując: Jak dla mnie jest to krem idealny właśnie dla cery z problemem
trądziku, czy zaskórników. Oczyszcza, odblokowuje pory, a przy tym nie wysusza,
a to wszystko za tak niską cenę.

0 komentarze: